Wbrew obiegowym opiniom zimowy urlop
1 nad Bałtykiem nie różni się bardzo od urlopu letniego. Przecież tak w styczniu jak i w czerwcu woda morska i plaża znajdują się w tym samym miejscu. Mimo kilkumiesięcznej przerwy między latem a zimą horyzont ciągle tkwi w na swoim miejscu i ani myśli zmienić położenia. Czy to latem, czy zimą podczas pobytu nad morzem najwięcej czasu każdy turysta spędza nad brzegiem morza. Tak samo zimą jak i latem chętnie wypatrujemy słonecznej pogody wybrzydzając na chmury, deszcz i silny wiatr. Czas spędzony na plaży lub jej okolicy kończy się zazwyczaj wraz z nadejściem głodu. Wtenczas turyści pędzą do jednej z licznych restauracji, w której poddają się eksperymentom rodzimej kuchni. Duży wybór potraw rybnych oraz szeroki wachlarz alkoholi to niezmienna domena nadmorskich knajpek. Z reguły przez okrągły rok działają dyskoteki, które są nierozerwalną częścią nadmorskiego wypoczynku i często goszczą tych samych gości zimą co i latem. Po licznych szaleństwach przychodzi czas nocnej drzemki. Tu w sukurs przychodzą - beż względu na porę roku - liczne kwatery, pensjonaty, hotele i ośrodki wczasowe. Nie straszna jet też kiepska pogoda. Dobrze zorganizowany wypoczynek to nie tylko hotel i dyskoteka, ale także wiele pomysłów na spędzenie czasu. Pomysłów na niepogodę mają mnóstwo właściciele bazy noclegowej. Zapewniają wtenczas liczne formy spędzenia dnia i umilenia pobytu.